grudzień w ogrodzie

I nastał grudzień. Wydawałoby się, że prace ogrodowe mamy już za sobą. W znacznej części tak, ale w ogrodzie zawsze pozostaje coś do zrobienia.

Przede wszystkim należy sprawdzić okrycia roślin i w razie konieczności je poprawić lub zabezpieczyć rośliny ponownie. Jest to szczególnie istotne w mroźne, wietrzne i bezśniegowe dni. Jeżeli temperatura spada poniżej -10 st. C, warto uzupełnić okrycie dodatkową warstwą materiału który zastosowaliśmy.

Jeżeli nie zrobiliśmy tego w listopadzie to właśnie teraz związujemy formy kolumnowe roślin, chroniąc je przed rozłamaniem pod wpływem zalegającego na nich ciężkiego śniegu. Śnieg należy również strącać z roślin rozłożystych, szczególnie krzewów iglastych. Podczas dłuższych słonecznych odwilży podlewamy rośliny zimozielone.

Jeżeli mamy staw, zbiornik wodny w ogrodzie a w nim ryby, nie możemy dopuścić do zamarznięcia lustra wody. Powinniśmy pozostawić przerębel umożliwiajmy dostęp tlenu. Można położyć specjalną pływającą grzałkę lub styropianowy pływak. Jeżeli powierzchnia zamarzła, odpompowujemy część wody, aby pod lodem powstała 5-centymetrowa, ocieplająca poduszka powietrzna.

Pamiętajmy by nie zostawiać na trawniku pryzm śniegu, gdyż powoduje to jego gnicie. Najlepiej byłoby też nie deptać zamarzniętej trawy, ponieważ źdźbła są bardzo kruche podczas mrozów i może nas wiosną spotkać niemiła niespodzianka w postaci łysych placków.

Dobrze byłby zrezygnować z soli jako środka przeciw oblodzeniu na rzecz piasku, który nie szkodzi roślinom. W miejscach gdzie nic nie rośnie, można przekopać glebę na wysokość szpadla (wideł). Taki zabieg ma na celu poprawienie struktury gleby i napowietrzenie jej. Należy zostawić ją w tzw. ostrej skibie, nie grabić. Jeśli w ogrodzie gleba jest ciężka i podmokła, trzeba ją rozluźnić, dodając próchnicy (np. włóknistego torfu lub kompostu) oraz żwiru. Do gleby piaszczystej warto dodać glinę, torf, przefermentowaną korę, co sprawi, że będzie zatrzymywać więcej wody.

Jeżeli nic już nie pozostało do zrobienia na zewnątrz, można zająć się narzędziami ogrodowymi. Dokładnie je czyścimy i konserwujemy olejem. To jest też moment na oddanie do przeglądu urządzeń typu kosiarka, glebogryzarka, pilarka np. w celu naostrzenia. Znalazłam ciekawą informację, że narzędzia: łopaty, grabie, motyki i pazurki oraz elementy tnące sekatorów, nożyc do traw i nożyc do żywopłotów warto na kilka minut zanurzyć we wrzątku albo przetrzeć spirytusem. W ten sposób zniszczone zostaną bakterie, grzyby i nicienie. Nigdy tego nie robiłam, ale wydaje się to zabieg bardzo rozsądny.

Systematycznie kontrolujemy przechowywane cebule, kłącza i bulwy bylin niezimujących w gruncie. Sprawdzamy ich zdrowotność i gdy zaobserwujemy pierwsze objawy chorób – natychmiast usuwamy. Pozostałe w razie potrzeby spryskujemy preparatem grzybobójczym.

Jeżeli stosujemy świąteczne iluminacje w ogrodzie, należy pamiętać by były to instalacje do stosowania na zewnątrz. Lepiej wybrać światełka o mniejszych elementach, by nie powodowały uszkodzeń podczas silnych wiatrów.

To także czas by wesprzeć naszych skrzydlatych sojuszników, którzy przez cały rok wspomagają nas w walce z szkodnikami. Wysypujemy ziarno pszenicy, jabłka, wieszamy skórki słoniny, doniczki z tłuszczem i zatopionymi w nim ziarenkami. Ustawiamy karmniki, snopki ze słomy. Warto zwrócić uwagę, czy ptaki same znajdą coś w naszym ogrodzie do zjedzenia. Jeśli nie to może wiosną należy wprowadzić jakieś zmiany?

Komentarze

O Autorze

Cebulki Kwiatowe

Zostaw Odpowiedź